środa, 9 października 2013

Polska edycja Women's Health - recenzja

     Nie mam bladego pojęcia jak to się stało, ale pierwszy numer polskiej edycji Women's Health zupełnie mnie ominął. Spotkałam się dopiero z drugim numerem tego pisma. Oczywiście szybko naprawiłam swój błąd i gazeta trafiła w moje ręce. Nie miałam co do niej żadnych oczekiwań, chciałam po prostu zobaczyć "co w trawie piszczy". I okazało się, że "piszczy" całkiem dużo i sensownie! Biorąc po uwagę to, że na rynku znajduje się wiele tego typu czasopism, Women's Health naprawdę - oczywiście moim bardzo subiektywnym zdaniem - zajmuje wysokie miejsce w rankingu. Jest co poczytać, jest czym się zainspirować. Trochę dla ciała, trochę dla duszy. Przeczytawszy gazetę od deski do deski postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubieńcami z numeru drugiego i tym samym zachęcić Was, o ile jeszcze tego nie zrobiliście (a podejrzewam, że byłam jedną z ostatnich osób, które zorientowały się, że to czasopismo w ogóle istnieje ;p ), do zakupu WH - jestem pewna, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie.
     Artykułem, który jako pierwszy przykuł moją uwagę był "Bye, bye jo-jo".
 
Interesujące, jak mało wiemy o odchudzaniu! Popełniamy wiele błędów, myśląc, że tak naprawdę wszystko robimy dobrze. I mimo ogromnych starań nie przybliżamy się do naszego celu ani na krok. Nie tylko ćwiczenia i zdrowa dieta wpływa na kondycję naszego ciała. Dochodzi do tego jeszcze wiele różnych części składowych - stres, sen, hormony, metabolizm - które także, a niejednokrotnie nawet bardziej wpływają na nasze ciało. Należy patrzeć na nasz organizm "globalnie", nie skupiać się jedynie na diecie czy tylko i wyłącznie na treningach. Artykuł naprawdę wart przeczytania i przeanalizowania. 
     Kolejnym ciekawym tekstem jest "Detoks 24/24h".



Czy wiedzieliście, że nie powinno się łączyć ze sobą świeżego ogórka i pomidora? Albo, że połączenie winogrona i jabłka wpływa na lepsze krążenie krwi? Ja nie! I ze zdziwieniem czytałam dalsze tego typu nowinki. Artykuł ten jest naprawdę świetnie skonstruowany - nie tylko możemy dowiedzieć się wielu przydatnych żywieniowych informacji, ale dodatkowo autorzy WH podają nam 3 zdrowe przepisy (śniadanie, obiad, kolacja), które wyglądają niesamowicie smacznie! Już planuję, kiedy przyrządzę dzikiego łososia w azjatyckim stylu! ;)
     Ogromnie ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam kolejny artykuł - "The best of w Twoim koszyku".

Po prostu uwielbiam takie zestawienia! WH podaje nam tu prawie 100 artykułów spożywczych, a każdy z nich kryje sobie mnóstwo zdrowia i dobrego wpływu na nasz organizm. Lubię odkrywać nowe smaki, a jeżeli w dodatku są one pożywne i pozytywnie działają na moje ciało - jeszcze lepiej! Już zaplanowałam kolejne spożywce zakupy ;) . Koniecznie muszę zaopatrzyć się w chleb pumpernikiel (zdrowe węglowodany), soję (białko), awokado (dobre tłuszcze) i pestki dyni (żelazo).
     No i ostatni z moich ulubieńców - "Zupełnie nie łaciate".
Już od dawna zgłębiałam wiedzę na temat mleka, które nie pochodzi od krowy i dzięki temu tekstowi zmotywowałam się w końcu do jego kupna. Wybrałam kokosowe (oczywiście! Moja miłość do kokosu nie zna granic ;DD ) i owsiane. Jeżeli ktoś z Was też przymierzał się do spróbowania takiego mleka, ale nie wiedział, w jaki sposób miałby go przyrządzić - z czystym sumieniem polecam ten artykuł. Jest w nim wiele niezwykle przydatnych informacji: co zawiera w sobie takie mleko (i jak się ma taki skład w stosunku do krowiego mleka), jaki ma smak oraz do czego jest najlepsze. 
     A teraz nie pozostało Wam nic innego, jak szybko pobiec po drugi numer polskiego Women's Health i samemu się przekonać, że warto poświęcić mu choć chwilę uwagi. A ja zaczynam czytać kolejny artykuł - "Dogoń swój cel".

     Pozdrawiam ciepło i życzę spokojnej środy! :)    

9 komentarzy:

  1. przyznam się, że też nie wiedziałam że już jest w Polsce :D może zakupie i sobie poczytam...

    zapraszam do mnie w wolnej chwili ;) www.accordingtozofia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzisz, ja też nawet nie wiedziałam że coś takiego się pojawiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiedziałam o tym czasopiśmie super pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. O pomidorze i ogórku dowiedziałam się nie dawno, ponoć łączenie tych dwóch warzyw zabija cenną witaminę C dla naszego organizmu. Kiedy byłam na diecie, którą sama sobie wymyśliłam (bo kto może znać mój organizm lepiej niż ja sama?! - myślałam) to codziennie jadłam ogórek i pomidorem w sałatkach, teraz wiem przynajmniej jakie błędy popełniałam! :)

    Estety twojego bloga podoba mi się, ciekawa tematyka, myślę, że dla każdej kobiety, która chciałaby się dowiedzieć ciekawostek z życia,
    Pozdrawiam Magda! :)
    http://www.worldknowledge.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się u Ciebie,zostaje bo dużo interesujących kwestii tu:).Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za wszystkie tak miłe komentarze. Aż chce się dalej nad tym wszystkim pracować! ;DD
    I cieszę się, że jednak nie byłam jedyną osobą, która nie miała pojęcia o WH na polskim rynku. ;)

    Pozdrawiam ciepło!!

    OdpowiedzUsuń
  7. O jeju ja dopiero sie dowiedziałam :( jutro biegnie rano do sklepu bo gazetę :)
    http://dream-berry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Women`s Health jest świetny. Pierwszego numeru nie kupiłam z ignorancji, bo stwierdziłam, że to kolejna głupia gazetka typu Cosmo, drugi numer kupiłam z racji pozytywnych opinii i się zachwyciłam, szkoda, że jak na razie tak rzadko się pojawia, ale od nowego roku ma być częściej. A jeszcze jedno super zestawy ćwiczeń tam są, ja raczej nie ćwiczeniowa-fitnesowa zakochałam się w nich i robię codziennie. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń