piątek, 28 czerwca 2013

DWM: Codzienna dieta

*
     Życie w pośpiechu nie sprzyja naszemu organizmowi. Pochłaniane w biegu przekąski czy kawa nie są naszymi sprzymierzeńcami, jeżeli chodzi o unikanie problemów z tuszą i zdrowiem. Taki "ekstremalny" sposób odżywiania zwalnia przemianę materii, co może objawiać się przybieraniem co roku około 3-5 kg. Nie stanie się tak, jeśli będziemy odżywiać się rozsądnie, z głową. I nikt tu nie mówi o katorżniczych dietach, które zabierają więcej czasu i energii niż obiecanych kalorii. 

     Posiłki powinny być tak skomponowane, aby w każdym z nich znajdowało się białko, węglowodany, odpowiednie tłuszcze, witaminy i minerały. Dodatkowo, przerwy między nimi nie powinny być dłuższe niż 3-4 godziny. Jedynie w takich warunkach organizm najlepiej wykorzysta wszystkie składniki, a przemiana materii będzie przebiegać sprawnie. Potrzebna jest konsekwencja, aby nie dać się rozproszyć przez pośpiech, stres i brak czasu.
     Wiele razy pisałam już o śniadaniu (powinno ono stanowić około 25% dziennego zapotrzebowania kalorycznego). To najważniejszy posiłek w ciągu dnia, dzięki któremu mamy energię i siłę do pracy. Jeżeli zaniedbamy je, bardzo szybko dopadną nas skutki spadku poziomu cukru we krwi - ssanie w żołądku, głód, zdenerwowanie i (choć może brzmi to dziwnie) niepokój. Najłatwiej zaspokoić ten stan "śmieciowym jedzeniem", które poprawia samopoczucie, ale z drugiej strony dostarcza jedynie pustych kalorii, które w błyskawicznym tempie zamieniają się w tkankę tłuszczową i niechcianą oponkę. Dlatego tak ważne jest, by nie dopuszczać to takich sytuacji. Jeśli w ciągu dłuższego czasu takie stany dopadają nas często, szybko wywołają one niedobór witamin w grupy B, żelaza i wapnia, a to może prowadzić do nadwagi, cukrzycy insulinozależnej czy nawet zaburzeń odporności. 

     Najbardziej kalorycznym posiłkiem w ciągu dnia jest obiad - to 35-40% dziennego zapotrzebowania kalorycznego.  
     Nie należy także rezygnować z kolacji, która powinna być lekka i nie obciążać żołądka. Powinno się ją spożyć 2-3 godziny przed snem, co zapewni organizmowi energię na "prace porządkowe i naprawcze" odbywające się podczas snu. 
     Złych nawyków żywieniowych trzeba pozbyć się jak najwcześniej (zdusić je z zarodku! ;p), ponieważ bardzo szybko potrafią wejść w nawyk. PAMIĘTAJ!! Nie wolno nadrabiać wieczorem braku posiłków w ciągu dnia. Pochłanianie ogromnych ilości słodyczy jako środka przeciwko stresowi też nie jest dobrym pomysłem - w zasadzie to katastrofa dla naszego ciała. 


 
 
 weheartit.com

* post sporządzony na podstawie książki Izy Czajki pt. "Dieta w wielkim mieście"

1 komentarz: