niedziela, 17 lutego 2013

Jest świetnie!

     Droga do szczupłej sylwetki zaczyna się w głowie! Dopiero potem na talerzu.. Dieta nie powinna być obsesyjnym liczeniem kalorii, ale sposobem życia. Wymaga to jednak myślenia i planowania. Szczupła sylwetka potrzebuje organizacji.
     Dieta jest stosunkowo łatwa. Dostajesz menu i wiesz, co jeść. Doszukujesz się kalorii, ważysz jedzenie, a na samym końcu przestajesz spotykać się z ludźmi, bo dieta staje się najważniejsza, zaczyna być obsesją. A z drugiej strony i tak nie możesz się doczekać, kiedy się skończy. Nie tędy droga! Jedzenie ma być przyjemnością, a nie zakazem albo nakazem. Nawet najdroższy dietetyk nie zmieni Twoich nawyków żywieniowych, jeśli najpierw nie uporasz się ze swoją głową. To tutaj wszystko się zaczyna. Wielokrotnie zdarza się, że nadwaga wcale nie jest spowodowana obżarstwem czy złą dietą. Często kryje się za tym coś więcej. Jednak dojście do tego wymaga czasu. Pozwólmy sobie na to. Każdy z nas potrzebuje innych bodźców i motywacji, na każdego z nas wpływają inne rzeczy. Zanim zdecydujemy się na konkretną dietę - rozumiejąc ją jako sposób życia - dobrze to przemyślmy. Zmiana podejścia do jedzenia nie może być tylko chwilowym etapem, ale musi się stać czymś stałym - jak oddychanie.
     Sposób stary jak świat. Rano stań przed lustrem i powiedz do siebie - czuję się świetnie, wyglądam świetnie! Niech stanie się to Twoją nową mantrą. Im więcej ma się szacunku do siebie, tym łatwiejsze stanie się wybieranie zdrowego jedzenia.
     I powtórzę to jeszcze raz - najgorszym wrogiem szczupłej sylwetki jest stres! Znajdź więc czas dla siebie. Wystarczy pięć minut przed snem. Usiądź i licząc do dziesięciu, zrób głęboki wdech i wydech. Banalne, ale sprawi, że staniesz się spokojniejsza. Druga kwestia to jedzenie. W Twoim jadłospisie powinno znaleźć się jak najwięcej magnezu (zapraszam do poprzedniego postu! :) i witaminy B. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania systemu nerwowego i do syntezy witaminy D w kościach.
     Warto także raz na jakiś czas zafundować swojemu organizmowi detoks, czyli oczyszczenie i przejść na kilka dni na lekkostrawną dietę.

     Samo słowo "dieta" może przerażać i negatywnie nastawiać do jedzenia. Nie chodzi przecież o to, by czuć się prześladowanym przez zdrowe jedzenie, ale aby je polubić.
     Wystarczy pokochać siebie! I walczyć dla siebie. Nie wolno wmówić sobie, że jeżeli coś się w nas zmieni, to inni polubią nas bardziej, znajdziemy lepszych przyjaciół. "Jak schudnę, to On na pewno mnie pokocha" - ile z nas tak kiedyś pomyślało? To błędne koło! Nie dajmy się zwariować. Postarajmy się, chociaż przez chwilę, postawić siebie na pierwszym miejscu. Zrobię to dla siebie, dla poprawy mojego samopoczucia, dla zdrowia! Inni zauważą w nas zmianę dopiero wtedy, kiedy my same się do niej przekonamy.
     Dziś trochę chaotycznie, ale z głębi serca!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz