czwartek, 14 lutego 2013

DWM: Magnez

*
     Mam nadzieję, że większości z Was (jak i mnie) "magnez" nie kojarzy się z lekcjami chemii w liceum, ale z czekoladą. Tak! To idealna wymówka dla kolejnej kosteczki słodyczy - no przecież mój organizm potrzebuje magnezu ;).
    
Magnez to minerał niezbędny w ludzkim życiu. Chociaż w organizmie człowieka jest go zaledwie 20-30g, uczestniczy on we wszystkich procesach rozpadu i syntezy wysokoenergetycznych związków ATP (tym razem trochę licealnej biologii - pamiętacie? ;). To nasza "energetyczna waluta", która stanowi podstawę wszystkich reakcji syntezy komórek organizmu. Lista zasług magnezu jest zresztą długa..
     To pierwiastek niezbędny do rozwoju kości, zębów i ich mineralizacji. Bez niego możemy spodziewać się błyskawicznego starzenia kości. Ponadto, wywiera on wpływ na rozmnażanie, współdecyduje o przekazie genowym, wykazuje działanie tonizujące na mięsień macicy i dobre odżywianie płodu. Magnez uczestniczy w syntezie enzymów i związków trawiennych, pobudza pracę wątroby. Jego niedobór może powodować zaburzenia pracy żołądka, wątroby i jelit. Magnez bierze także udział w syntezie wielu hormonów (np. insuliny). To pierwiastek konieczny do prawidłowej pracy siatkówki oka, uczestniczy on w czynnościach węchu i słuchu oraz daje pełnię wrażeń organoleptycznych. Ponadto, oddziałuje on na liczne procesy obronne organizmu: przeciwdziała niedotlenieniu, uczuleniom, zmniejszeniu odporności, zapaleniom oraz neutralizuje szkodliwość trucizn (np. ołowiu). A co w dzisiejszym kontekście najistotniejsze - magnez wykazuje działania uspokajające! Przy jego niedoborach pojawia się bezsenność, napięcie nerwowe, nadmierne pobudzenie organizmu i skłonności do depresji.

    
     A dlaczego może brakować nam magnezu? Niedobór w organizmie tego pierwiastka jest zjawiskiem powszechnym i dotyczy około 30-60% populacji w Polsce. Co jest tego przyczyną? Oto trzy najczęstsze możliwości: zbyt mała jego ilość w diecie, trudności z wchłanianiem wywołane piciem hektolitrów kawy albo nadmierna jego utrata z moczem lub potem, spowodowane nadużywaniem środków przeczyszczających.
     Niska podaż magnezu w diecie bierze się z tego, że produkty spożywcze są w procesie produkcji dość intensywnie oczyszczane z magnezu, a jeśli nawet on się tam znajduje, to jego przyswajalność jest bardzo niska. Pamiętajmy też, że gotowanie (np. brokułów czy ziemniaków) powoduje utratę od 30 do 70% zawartego w produkcie magnezu, który przechodzi do wywaru.
Wzbogacanie diety w czekoladę, orzechy, suszone owoce, banany, otręby czy nasiona roślin strączkowych jest działaniem doraźnym i mało wydajnym. Objadanie się tymi produktami zwiększa ilość zjadanych kalorii, a korzyści dla organizmu mimo wszystko pozostają znikome. Winne są temu substancje antyodżywcze, np. błonnik i kwas foliowy. Uniemożliwiają one wchłonięcie magnezu i jego przyswojenie przez organizm. W praktyce jedynym sposobem na zwiększenie ilości tego pierwiastka w organizmie jest picie i używanie do gotowania (herbaty, zup) wody mineralnej o zawartości magnezu przynajmniej 30mg w litrze. W stwierdzonych przez lekarza stanach dużych niedoborów warto uzupełniać dietę wodami leczniczymi, unikać produktów mlecznych (wapń upośledza wchłanianie magnezu). Dobrze jest też jeść owoce morza (może wreszcie się do nich przekonam?) - krewetki, ostrygi, małże.
     Codzienna porcja magnezu dla kobiety "miastowej" powinna pozostawiać na poziomie przynajmniej 350mg. Najlepiej sięgnąć po magnez już z samego rana, aby zabezpieczyć organizm przed jego utratą wywołaną stresem w ciągu dnia.


                   Tumblr_mge270aaxo1s2flg8o1_500_large
                 Tumblr_mgdvikc4o81s2flg8o1_500_large
                    Tumblr_mgerlnmfiu1s2flg8o1_500_large
weheartit.com

* post sporządzony na podstawie książki Izy Czajki pt. "Dieta w wielkim mieście"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz