piątek, 19 października 2012

Domowe SPA = piękna skóra

     Jestem ogromną fanką i wielką zwolenniczką domowego SPA. To godzina tylko i wyłącznie dla mnie! Pełen relaks i odpoczynek, oderwanie się od codzienności. A do tego - idealny sposób na pielęgnację ciała i podarowanie mu trochę przyjemności. Przecież ono też musi mieć coś od życia, prawda? ;) Wygospodarowanie takiego czasu w ciągu zabieganego tygodnia jest czasem dość trudne, ale uważam, że konieczne. Każdy powinien mieć chwilę na ukojenie nerwów i odstresowanie. I dla mnie właśnie jednym z takich sposobów jest urządzanie domowego SPA. Zapalam swoje ulubione zapachowe świeczki. Puszczam odprężającą muzykę. I do dzieła! 
     Jest kilka zabiegów, które świetnie się sprawdzają na mojej skórze. I chociaż początkowo nie byłam do nich przekonana, teraz kilka z nich widnieje jako MUST na mojej liście. Pięknie ujędrniają i uelastyczniają ciało. Nie omieszkam więc podzielić się nimi na blogu!

Słona kąpiel
Tak, tak - wiem, że ciepła kąpiel nie jest pomocna w ujędrnianiu ciała, ale czasami po prostu mam na nią ochotę i nie zamierzam z tego rezygnować. I kiedy nie jest to kąpiel z pachnącą pianą, bąbelkami i ulubioną gazetą, po nalaniu wody do wanny dodaję do niej solę kuchenną. W słonej wodzie moczę się przez około 10 minut, a po wytarciu smaruję ciało oliwką. Zabieg ten przyspiesza krążenie i pozwala składnikom oliwki (może być też ulubiony balsam czy krem) głęboko wniknąć w skórę.

Zmienny prysznic
To zdecydowanie mój ulubiony patent na ujędrnianie! Staram się pamiętać o nim podczas każdego prysznica. Najpierw stopniowo obniżam temperaturę wody, a później powoli ją podnoszę, aż będzie ciepło. Powtarzam to kilka razy, a skóra w momencie staje się bardziej elastyczna. Najlepiej sprawdza się to w okolicach bioder i pośladków.

Szorstki masaż
Biorąc prysznic nakładam na dłoń specjalną szorstką rękawicę do masażu. Zataczam nią kręgi na skórze. Kiedyś, gdzieś przeczytałam, że powinny być to ruchy prowadzone w kierunku wskazówek zegara, ale nie wiem, ile w tym prawdy. Zabieg ten pięknie usuwa martwy naskórek i pobudza krążenie. Wystarczy powtarzać tę czynność dwa razy w tygodniu, a na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Ciało stanie się jędrne i gładkie. A wsmarowany w nią balsam czy oliwka (po zabiegu) wchłoną się momentalnie i dostaną się do głębiej schowanych partii skóry.   

Maseczka awokado
Do tego zabiegu kosmetycznego nie byłam na początku przekonana, bo bałam się uczulenia lub innych zmian skórnych, które mogą wyskoczyć po tego typu maseczkach. Szczególnie, jeśli ma się dość wrażliwą skórę, trzeba uważać na takie naturalne maseczki. Praktyka jednak pokazała, że moje ciało całkiem dobrze przyjęło ten zabieg i jest z niego całkiem zadowolone. Obieram ze skórki jedno awokado i rozgniatam je na miękką papkę. Dodaję do niej łyżkę oleju i kilka kropli oliwy z oliwek. Otrzymaną w ten sposób masę nakładam na skórę na około kwadrans. Po tym czasie myję całe ciało ciepłą wodą i delikatnie wycieram ręcznikiem. Zabieg ten wygładza i nawilża. A na dodatek tak ładnie pachnie! ;)

Peeling kawowy
Słyszałam o nim tak wiele dobrych opinii, że pewnego dnia postanowiłam spróbować. I opłaciło się! Wsypuję do kubka dwie pełne łyżeczki zmielonej kawy i zalewam je odrobiną wrzątku. Czekam, aż fusy spęcznieją i zwiększą swoją objętość. Dodaję odrobiny oliwy z oliwek. Takim peelingiem masuję skórę właśnie podczas moich ukochanych kąpieli. Zabieg ten ujędrnia ciało i skutecznie pomaga w walce z pomarańczową skórką.

     Jeżeli już jesteśmy przy temacie ujędrniania ciała. Skóra stanie się bardziej elastyczna i gładka, jeżeli pozbędziemy się z niej wszelkich niepotrzebnych toksyn - oczyścimy nasz organizm. Dlatego tak ważne jest, jakie składniki znajdują się w naszej codziennej diecie. Co pomaga więc w detoksykacji? 
     Karczochy - wspomagają pracę wątroby, działają moczopędnie i antynowotworowo. Jagody Goji - wzmacniają odporność oraz opóźniają proces starzenia się organizmu. Herbaty ziołowe - dostarczają antyoksydantów, które usuwają toksyny z ciała. Jabłka - zawirają pektyny, które poprawiają funkcjonowanie układu odpornościowego. A więc zamiast porannej kawy - zielona herbata, która równie dobrze pobudza, a na drugie śniadanie jabłko. Stosuję i polecam z czystym sumieniem!
  
88a39e5c2d0b884df76ac7adbb865040_large 
Tumblr_lz6sjr6hk11roipqoo1_500_large
weheartit.com

1 komentarz:

  1. szorstki masaż i zimny prysznic lubię;) ale dużo bardziej pod prysznicem niż w wannie która niestety na tym mieszkaniu mam

    OdpowiedzUsuń