niedziela, 19 sierpnia 2012

Słodycz bez kalorii?

     ... to podobno możliwe! Kiedy przeczytałam o tym w jednej z gazet, od razu postanowiłam zgłębić tajniki tej zagadki. Bez dłuższego, zbędnego komentarza przedstawiam wszystkim STEWIĘ - składnik, który nadaje potrawom słodycz, nie tuczy i jednocześnie jest zdrowy i naturalny. Magia?
     Roślina ta naturalnie występuje na terenach subtropikalnych i tropikalnych Ameryki Środkowej i Ameryki Południowej - szczególnie w północno-wschodnim Paragwaju i Meksyku. Obecnie uprawiana jest jednak niemal w każdym zakątku ziemi. Ekstrakt pozyskiwany z jej liści jest słodszy niż cukier (sacharoza) o 250-450 razy!!, ale nie zawiera kalorii. To dzięki zawartym w nich bardzo słodkich stewiozydów, które są idealnym zamiennikiem niezdrowego słodzika. Co więcej, ostatnie badania pokazują, że stewia ma również ogromnie korzystny wpływ w zwalczaniu nadciśnienia (obniża ciśnienie) i cukrzycy. Dobra informacja dla diabetyków - roślina ta nie podnosi poziomu cukry we krwi. Czego może chcieć więcej osoba,  która dba o sylwetkę i dietę (czyli ja ;D)? 
     Na stornie internetowej poświęconej stewii przeczytałam wiele pozytywnych opinii na jej temat. Dowiedziałam się, że uczucie słodkości po spożyciu stewii dociera do naszych zmysłów trochę później niż po spożyciu tradycyjnego cukry, ale za to trwa o wiele dłużej. Na stronach internetowych można już znaleźć przepisy kulinarne, w których stewia figuruje jako jeden ze składników. Jestem bardzo ciekawa, czy roślina na stanie się w przyszłości równorzędnym rywalem kryształowego cukru i słodzików. Z większym prawdopodobieństwem stanie się to w Japonii, ponieważ tam stewia stosowana jest, można powiedzieć, powszechnie. W Europie spożycie jej jest dość małe. Dopiero w grudniu 2011 roku Unia Europejska, oczywiście po bardzo dokładnym zbadaniu, zatwierdziła stewię jako dodatek do produktów spożywczych.
     To wszystko brzmi bardzo magicznie i wręcz niewiarygodnie. I sama zastanawiam się, czy nie zamówić w sklepie internetowym suszonych liści stewii i nie wypróbować jej na własnym języku. A może zacząć domową uprawę?
     
     Polecam bardzo ciekawy artykuł Wysokich Obcasów na temat stewii -> http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53667,6875337,Stewia.html

     Na koniec dzisiejszego posta chciałam podzielić się piosenką, która w ostatnich dniach bardzo mi pomogła nabrać sił i odzyskać humor :) Bo przecież zdrowie, to nie tylko sprawa fizyczności i siły mięśni. Trzeba być przepełnionym pozytywnym myśleniem! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz