środa, 11 kwietnia 2012

Jak ona to robi? K.Zielińska: NIE PODJADAJ

 Nowa piosenka motywacyjna: Beyoncé - Love On Top :)
      Siedząc niedawno w mojej ulubionej kawiarni, wpadło mi w ręce kwietniowe wydanie magazynu Elle i znalazłam tam artykuł, w którym polskie gwiazdy dzieliły się w czytelniczkami swoimi sposobami na utrzymanie idealnej sylwetki i zdrowego trybu życia oraz dobre samopoczucie. Postanowiłam zainspirować się nimi i zaczynam dziś cykl pod tytułem "Jak ona to robi?" :).

Elle, kwiecień 2012
     "Jem aż pięć razy dziennie, za to małe posiłki. To sprawia, że ani nie podjadam w ciągu dnia, ani nie czuję się głodna. Dzień zaczynam od szklanki ciepłej wody z miodem i cytryną i obowiązkowo śniadania. W tygodniu to grecki jogurt light z owocami sezonowymi, miodem i płatkami prażonych migdałów. W weekendy pozwalam sobie na pieczywo. Przynajmniej raz dziennie jem ciepły posiłek. Najchętniej zupę. Trzy razy w tygodniu obowiązkowo też ćwiczę. Biegam na bieżni, a potem od razu idę popływać w basenie. Aby nie sięgać po słodycze, staram się ich nie mieć w zasięgu ręki - wtedy nie kuszą! Ale awaryjnie zawsze mam w torebce coś słodkiego. Nie odmawiam sobie tego, na co mam ochotę, ale się nie opycham. Piekę muffiny według przepisu z diety Dukana, a na mieście czasem zjadam pączka z różą lub kawałek szarlotki."

      Regularne posiłki to podstawa, dlatego pierwszą gwiazdą, którą wybrałam, jest Katarzyna Zielińska. W ciągu dnia powinniśmy zjeść pięć niewielkich posiłków, między którymi dobrze jest zachować mniej więcej równy odstęp (ok. 2,5-3 godziny). Dlaczego jest to tak ważne? Po pierwsze, to klucz do zgrabnej sylwetki! Po drugie, taki sposób odżywiania przeciwdziała chorobom metabolicznym. Częstym błędem podczas odchudzania jest ograniczanie ilości posiłków w ciągu dnia i fundowanie organizmowi głodówki. W sytuacjach ekstremalnych zbyt małe ilości przyjmowanego pokarmu mogą doprowadzić do wielu niebezpiecznych chorób - miażdżycy, cukrzycy, marskości wątroby. Dietetycy podkreślają, że to właśnie nadmierne, zbyt długie przerwy między posiłkami prowadzą bezpośrednio do odkładania się tkanki tłuszczowej i rozregulowują proces metabolizmu. Nasze ciało postrzega to jako zagrożenie (perspektywa dłuższego braku przyjmowania pokarmu) i magazynuje zapasy, przede wszystkim właśnie w postaci znienawidzonego (myślę, że nie tylko przeze mnie) tłuszczyku. Z kolei regularne jedzenie przyzwyczaja organizm do stałych dostaw energii i zamiast ją gromadzić - wykorzystuje ją! Nie należy jednak żywić się na zapas. Nawet jeśli zjemy bardzo obfity posiłek, organizm nie zużyje do końca nagromadzonej energii, a my i tak po pewnym czasie będziemy odczuwać głód. Po każdym posiłku wzrasta także poziom cukru we krwi. Istotne jest, aby poziom cukru nie spadł ani też nie przekroczył wartości granicznych. Kiedy staje się on zbyt wysoki, zaczyna wydzielać się insulina, która najpierw zamienia w glikogen, a następnie w tłuszcz. Z kolei zbyt niski poziom cukru, który jest efektem zbyt długich przerw między posiłkami, objawia się zmęczeniem, rozdrażnieniem, problemami z koncentracją oraz wilczym głodem. Nie trzeba zmieniać ilości spożywanego w ciągu dnia jedzenia, wystarczy rozdzielić ją na mniejsze i regularnie porcje.
     Systematyczne jedzenie niewielkich posiłków zapobiega odkładaniu nadwyżki energii, wspomaga prawidłowe funkcjonowanie metabolizmu, poprawia parametry krwi (zmniejsza się wówczas poziom trójglicerydów oraz cholesterolu) i sprzyja zachowaniu szczupłej sylwetki. Organizm jest lepiej odżywiony - niezbędne dla nas składniki pokarmowe są łatwiej przyswajane i lepiej wykorzystywane. Częste i systematyczne jedzenie zapobiega dużym wahaniom poziomu cukru we krwi, ułatwia organizmowi zużycie tych cukrów w całości, dzięki czemu nie są one przechowywane w postaci tłuszczu.
     Jak więc wyglądałoby takie IDEALNE odżywianie się? Śniadanie powinno zapewnić ok. 25% dziennej racji pokarmowej. To najistotniejszy posiłek w ciągu dnia, o którym w żadnym wypadku nie można zapomnieć! Uruchamia ono metabolizm, dostarcza energii na cały dzień i sprawia, że nie podjadamy. Należy je zjeść w ciągu 1-2 godzin po obudzeniu się (najkorzystniej ok. 8-10 rano). O poranku przemiana materii jest najlepsza! Nie zjedzone śniadanie powoduje niską zawartość cukru we krwi, co może przełożyć się na bóle głowy, dreszcze, osłabioną koncentrację, a nawet obniżoną sprawność intelektualną. Drugie śniadanie powinno być lżejsze i zapewniać mniej więcej 10% dziennego zapotrzebowania energetycznego (ok. godziny 12). W południe poziom glukozy we krwi spada, przez co odczuwa się lekkie zmęczenie i senność. Zamiast kolejnej kawy należy zjeść coś lekkiego. Taki posiłek odżywi  mózg i dostarczy mięśniom niezbędnych składników. Obiad, zjedzony w  godzinach 14-16, powinien zapewniać z kolei 35% dziennej racji pokarmowej. Najlepiej gdyby był bogaty w chude mięso, zboża i ich przetwory. Podwieczorek to natomiast 10% dziennego zapotrzebowania energetycznego. Ostatni posiłek - kolację - należy zjeść nie później niż na 2-3 godziny przed snem. Powinien być to posiłek lekki, dostarczający około 20% dziennej porcji kalorii. Dobrze, jeżeli będzie on bogaty w błonnik, który przyspieszy przemianę materii i zrobi miejsce na pokarmy spożywane następnego dnia. 
     Zaprezentowany tutaj model odżywiania jest jedynie wytyczną i wskazówką. Czasem trudno jest odżywiać się zgodnie z zaleceniami dietetyków. Niewielkie odstępstwa od takiego planu jedzenia nie stanowią wielkiego problemu. Uważam jednak, że warto się postarać! ;)



weheartit.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz